The Foxhole Court


Wydawnictwo: NieZwykłe
Autor: Nora Sakavic
Tytuł oryginalny: The Foxhole Court
Data wydania: 16 maja 2018
Liczba stron: 400

„Neil Josten jest zapalonym graczem Exy, który podpisał kontrakt z drużyną Uniwersytetu Stanowego Palmetto. Niezbyt wysoki, ale szybki, posiada ogromny potencjał – jednak… jest też uciekinierem oraz synem groźnego przestępcy znanego pod pseudonimem Rzeźnik.
Podpisanie kontraktu z drużyną uniwersytecką Lisów wydaje się więc ostatnią rzeczą, jaką chłopak taki jak Neil powinien robić. Drużyna jest bowiem znana szerszej publiczności; zdjęcia, na których znajdzie się jego wizerunek, mogłyby ściągnąć na niego niepotrzebną uwagę. Kłamstwa pozwolą mu zachowywać pozory jedynie tak długo, dopóki ktoś nie pozna jego prawdziwej tożsamości. Jeśli prawda wyjdzie na jaw, będzie martwy.
Ale Neil nie jest jedyną osobą w drużynie, która coś ukrywa. Jeden z nowych zawodników Lisów, to ktoś z jego przeszłości. Teraz, gdy ponownie się spotkali, Neil chce wykorzystać szansę, jaką zesłał mu los. Ostatnich osiem lat przetrwał dzięki ciągłej ucieczce. Może w końcu znalazł kogoś, dla kogo warto żyć i coś, o co warto walczyć.”

Odnoszę wrażenie, że „The Foxhole Court” jest chyba najgłośniejszą pozycją proponowaną przez Wydawnictwo NieZwykłe. O jej premierze słyszałam już na długo przed tym, jak dotarła do mnie wieść o oficjalnej dacie wydania.  Chcąc nie chcąc, narobiłam sobie sporych oczekiwań względem niej. Słyszałam wiele opinii, iż jest to jedna z najlepszych książek jakie czytały dane osoby. Dla mnie aż takim arcydziełem nie była, ale i tak uważam, że jest naprawdę bardzo dobra.

Po opisie można wywnioskować, że fabuła nie jest jakoś niesamowicie oryginalna i nieschematyczna, a jednak można się pomylić. W treści przejawia się wiele niebanalnych wątków. W szczególności gra sportowa wymyślona przez autorkę, która nie poszła na łatwiznę i postarała się wymyślić coś nowego. W tym miejscu ogromny plus dla niej. Dodatkowo naprawdę nieźle poradziła sobie z wprowadzaniem napięcia. Pojawiło się kilka zaskakujących sekretów oraz tajemnic. Bohaterowie zostali wykreowani na pełnokrwistych i wiarygodnych, niemalże każdy wnosił coś do historii. Nora Sakavic posługuje się lekkim oraz przystępnym piórem, przez co lektura idzie gładko i sprawnie. Akcja jest wartka, sporo się dzieje i nie idzie się nudzić. Lektura wciąga, a końcowe strony nadchodzą niespodziewanie. Spędziłam z nią kilka przyjemnych godzin, żeby teraz wyczekiwać na kolejny tom. Autorka zostawiła kilka wątków niedokończonych.

Serdecznie dziękuję za egzemplarz Wydawnictwo NieZwykłe.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ZAPOWIEDŹ: Unf*uck Yourself. Napraw się

Nora

Jutro należy do kotów