Powiedz, że jesteś moja

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Autor: Elisabeth Noreback
Tytuł oryginalny: Tell Me You’re Mine
Data wydania: 11 czerwca 2018
Liczba stron: 512

„Gdyby twoja roczna córka zaginęła, czy rozpoznałabyś ją dwadzieścia lat później? Powiedz, że jesteś moja dotyka dwóch najbardziej przerażających koszmarów: utraty dziecka i utraty zmysłów.

Córka Stelli wiele lat temu zaginęła na plaży podczas wakacyjnej wycieczki. Po intensywnych poszukiwaniach policyjne śledztwo zostało umorzone. Według oficjalnej wersji dziewczynka została porwana przez prąd morski. Uznano ją za zmarłą.

Stella zamknęła ten rozdział. Dziś jest psychoterapeutką, ma męża Henrika i syna Mila.

Kiedy w jej klinice zjawia się młoda kobieta, Stella doznaje ostrego ataku paniki. Jest przekonana, że kobieta to jej córka Alice.


Spotkanie oznacza początek niebezpiecznej podróży do przeszłości. Stella za wszelką cenę musi się dowiedzieć, co tak naprawdę stało się z Alice. Dostaje obsesji na punkcie nowej pacjentki, jest coraz bardziej zdesperowana i twierdzi, że ktoś chce ją zabić.

Jednak kiedy nikt jej nie wierzy, Stella zaczyna wątpić w swój stan psychiczny. Czyżby miała paranoję? A może powinna zaufać instynktowi?”

   Takie historie, choć się w głowie nie mieszczą, to zdarzają się na świecie. Wyobrażaliście sobie kiedyś, że mogliście zostać zabrani od swoich biologicznych rodziców. Myślicie o tym, że w przyszłości Wasze dziecko może zostać porwane i już nigdy więcej go nie zobaczycie? Albo zobaczycie, ale po wielu latach? Właśnie. O takich rzeczach się nie myśli, a jednak one mają miejsce.

   Elisabeth Noreback dojęła się napisania historii na ten temat. Jest to dość częsty motyw pojawiający się w literaturze, więc w tym miejscu nie wykazała się oryginalnością. Zaś jeżeli chodzi o dopełnienie tego wątku i ubranie go w historię, która wciągnęłaby czytelnika poszło jej naprawdę dobrze. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się, że jej historia będzie taka nieprzewidywalna i szokująca. Tym bardziej, że początkowo jawiła się jako taka chaotyczna i wzbudzała dezorientację. Po chwili autorka złapała odpowiedni rytm i wszystko zaczęło się ze sobą komponować i właśnie od tego momentu nie dało się oderwać od lektury. Czyta się w błyskawicznym tempie. Akcja jest dynamiczna i bogata w zaskakujące zwroty sytuacji oraz mącące fakty, które wychodzą na jaw w najmniej oczekiwanych momentach. Autorka umiejętnie dawkowała narastające napięcie. Cała historia została wzbogacona o retrospekcje i przedstawiona za pomocą trójki bohaterek. Portrety psychologiczne postaci zostały nakreślone z najmniejszą dbałością o szczegóły. Właśnie to sprawiało, że nie były takie typowo papierowe ani wyblakłe.

   Reasumując „Powiedz, że jesteś moja” jest pozycją godną uwagi i poświęconego na nią czasu.

Serdecznie dziękuję za egzemplarz Wydawnictwo Zysk i S-ka.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ZAPOWIEDŹ: Unf*uck Yourself. Napraw się

Nora

Jutro należy do kotów