Żona mordercy


Wydawnictwo: Filia
Autor: Rachel Caine
Tytuł oryginalny: Stillhouse Lake
Data wydania: 20 czerwca 2018
Liczba stron: 400

„ Wyszłam za mąż za potwora, spałam w jego łóżku. Jakim cudem mogłam tego nie wiedzieć?

Świat Giny Royal legł w gruzach w chwili wypadku – nieznajomy samochód przypadkowo uderzył w ścianę garażu w jej domu. Rozpadło się wszystko, co uznawała dotąd za szczęśliwe i spokojne życie. W zniszczonym garażu odkryto zwłoki torturowanej kobiety. Okazało się, że jej mąż, człowiek któremu Gina ufała i ojciec jej dzieci, jest wyjątkowo okrutnym, seryjnym mordercą. Jak mogła o tym nie wiedzieć?
Teraz Gina i jej dzieci są dręczeni przez anonimowych prześladowców. Mimo, że jej mąż znajduje się w więzieniu, wciąż otrzymują anonimy od osób, grożących im śmiercią. Ona i dzieci muszą przybrać nową tożsamość. Uciekają do odległego Stillhouse Lake. Gdy zdaje się, że najgorsze już za nimi, w jeziorze zostaje znalezione ciało kobiety. Gina nie może pozwolić, by jej dzieci również padły ofiarą sadystycznego mordercy. Jedno jest pewne – nauczyła się już, że nikomu nie może ufać i sama musi zwalczać zło. I że już nigdy nie może przestać.”

   Słuchając w wiadomościach doniesień na temat ujęcia seryjnego mordercy, czy jakieś innego zbrodniarza, nawet nie przeszło mi przez myśl co jego rodzina musi przeżywać. Nigdy nie zastanawiałam się nad tym jak zbrodnie ich bliskiego odbijają się na nich samych. Jakie upodlenia muszą znosić od obcych ludzi, jak muszą sobie radzić z odwracaniem się od nich przyjaciół i jakie niebezpieczeństwa mogą na nich czekać w ramach zemsty. Choć nie są niczemu winni to muszą dźwigać ciężkie brzmię.

   Rachel Caine napisała wstrząsającą i poruszającą historię kobiety, która musiała się z grzechami swojego męża. Jej życie w jednej chwili stało się koszmarem. Musiała się mierzyć z nękaniem i groźbami, z zamartwianiem się o bezpieczeństwo dzieci i swoje. To wszystko się na niej odbiło i doprowadziło do tego, że stała się paranoiczką. Co jest w zupełności zrozumiałe, choć czasami jakieś chorobliwe rytuały budziły moją irytację. Ogólnie postać Giny z łatwością wzbudziła moją sympatię, swoją pełnokrwistością i wiarygodnością. Fabuła zaciekawia już od samego początku i zainteresowanie utrzymuje się aż do samego końca. Naprawdę ciężko oderwać się od lektury, gdy w głowie non stop tłucze się pytanie „co dalej?”. Autorka umiejętnie budowała napięcie, które stopniowo coraz bardziej narastało. W treści przewija się sporo tajemnic, zaskakujących intryg i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Opisy są obrazowe i plastyczne, nie wprawiają w znużenie. I to wszystko zostało ubrane w klimat pełen okrucieństwa i małomiasteczkową atmosferę.

„Żona mordercy” podnosi ćwiczenie i pozostawia spory niedosyt.

Serdecznie dziękuję za egzemplarz Wydawnictwo Filia. 




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mój zawodnik

Cykl: Marek Berner

Cykl: Dziesięć płytkich oddechów