Księga Dzikości


Wydawnictwo: Insignis
Autor: David Scarfe
Tytuł oryginalny: Wild Book
Data wydania: 9 maja 2018
Liczba stron: 272

   Pamiętacie czasy, gdy byliście mali? Gdy pierwszy telefon dostawało się dopiero pod koniec podstawówki ( i to jeszcze taki bez aparatu, a co tu dopiero marzyć o dostępie do Internetu) albo w gimnazjum? Bo ja pamiętam.

   Pamiętam, gdy miałam kilka lat i całe dnie spędzałam na dworze. Mieszkałam na wsi i zawsze było co robić. Nieustannie miałam poobdzierane nogi czy łokcie, rozczochrane włosy i pobrudzone ubranie. Babcia zawsze marudziła, że nie jestem jak inne dziewczynki. Że zamiast chodzić w ładnych sukieneczkach i bawić się lalkami, to ja wspinałam po drzewach i bawię się w błocie. I gdzie tu sukienka, jak nogi w strupach! Później, gdy już ta dziewczęcość trochę się we mnie przebudziła, to ogromną frajdę sprawiały wianki czy bukiety z polnych kwiatów. Dnie spędzało się na dziewczęcych ploteczkach, chichotach i pleceniu wianeczków. Nieraz wspominałam te czasy i pragnęłam wrócić do tych chwil beztroski. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek mi się nudziło, choć nie oglądałam bajek, ani nie grałam na komputerze. Gdzie to się podziało? Gdzie jest teraz moja dzikość?
 Ogromnie się cieszę, że urodziłam się jeszcze w tych czasach, gdzie ta cała elektronika nie była jeszcze tak powszechna.

   Ze zgrozą obserwuję małe dzieciaki, które zamiast spędzać ze sobą czas, to siedzą obok siebie z telefonem w nosie. Wtedy sama uświadamiam sobie, że sama tak się zachowuję. Zamiast wyjść na zewnątrz, to gniję w domu z książką czy włączonym na laptopie filmie. Gdzie się podziała ta energia i pociąg do wychodzenia z czterech ścian budynku?

   „Księga dzikości” jest sentymentalnym powrotem do dzieciństwa i tego, jak to się przyjemnie i ciekawie spędzało czas bez Internetu. Książka budzi tęsknotę za spędzaniem czasu na łonie natury, za jej pośrednictwem odżywają wspomnienia i dobre chwile. W treści przewija się sporo ciekawostek i fajnych pomysłów na gry zespołowe. To inspirująca lektura pokazująca, że człowiek jest istotą, która potrzebuje obcowania z naturą, żeby nie zatracić siebie.

Jestem całkowicie zachwycona tą książką i jej przepięknym wydaniem. Z czystym sumieniem mogę polecić ją każdemu. 




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mój zawodnik

Cykl: Marek Berner

Cykl: Dziesięć płytkich oddechów